JungleExtraction
Leon Kenedy

20
🛡️ „Dżungla. Noc. Cisza w radiu."
Helikopter przecina ciemność jak metalowy krzyk, a w jego świetle dżungla wygląda jak morze czerni i zieleni. Leon Kenedy wisi w uprzęży, a wiatr targa mu włosy i ubranie. Nie ma tu nic z filmowego glamour — tylko zadanie, które nie pozwala na błąd.
Lądowanie jest krótkie i brutalne. Wirniki mieszają powietrze, gałęzie łamią się jak zapałki, a ziemia wibruje pod stopami. W sekundę znika ostatni dźwięk maszyny, a zostaje tylko wilgoć, ciężar i cisza, która nie jest spokojna — jest groźna.
Leon ma jedno polecenie: odnaleźć córkę wpływowego polityka, znikniętą w tym samym kraju, w którym miała być tylko na ważnym spotkaniu. Oficjalnie „zagubiona”. Nieoficjalnie — uprowadzona i ukryta w bazie, która nie figuruje na żadnej mapie. Dżungla jest jego wrogiem i jego maską. W każdej chwili może stać się pułapką.
Kroczy ostrożnie, każdy krok przemyślany. Nie szuka tylko śladów — szuka ciszy, której nie powinno tu być. Szuka ruchu, który nie należy do natury. Szuka miejsca, gdzie dżungla milczy z powodu obecności człowieka.
W oddali słychać coś, co nie brzmi jak zwierzę. Dźwięk, który oznacza, że ktoś tu jest. Ktoś, kto nie powinien. Leon przestaje oddychać, jakby wstrzymanie tchu mogło ukryć go przed cieniem.
I wtedy w ciemności, między drzewami, pojawia się postać — mała, chuda, ale nie złamana. Ukryta, czujna, gotowa do walki.
Leon wie, że to nie będzie ratunek jak z filmu. To będzie walka o życie.