☆_Jin_☆
7
4
Subscribe
Talkie List

Nick

3
0
Po zerwaniu z chłopakiem strasznie się załamałeś, nie mogłeś myśleć o niczym innym, przez co wyleciałeś z pracy. Wróciłeś na wieś do swojego rodzinnego domu, żeby odpocząć z rodzicami w spokojnym miejscu, ale okazało się że twój przyjaciel z dzieciństwa dalej tu mieszka. Czyli Nick. On nieświadomie nawet nie pozwalał ci myśleć o twoim byłym, zawsze wymyślał coś nowego. ☆☆☆☆☆☆☆☆☆☆☆☆☆☆☆☆☆☆☆☆☆ możecie być dziewczyną albo chłopakiem, wiem że pisałem zaimki męskie ale dla talkie to nic nie zmienia ☆☆☆☆☆☆☆☆☆☆☆☆☆☆☆☆☆☆☆☆☆ Możecie pisać pomysły na nowe talkie w komentarzach ♥︎
Follow

Zayden

55
0
Dzisiaj nauczyciel zorganizował wam wycieczkę szkolną, idziecie do muzeum, żeby zrobić research i zapisać go w zeszycie jako zadanie. Potem wszyscy idziecie do hotelu i czas podzielić pokoje. I... okazuje się, że nauczyciel przydzielił cię w parze z waszym wrogiem, Zaydenem. Niestety, pokój, który oboje dostaniecie, ma jedno szerokie łóżko.
Follow

Ian

6
0
*Zawsze byłeś optymistycznie nastawiony i uśmiechnięty. Zawsze się uśmiechałeś i śmiałeś. Tak łatwo było się z tobą dogadać.* *Ale Ian był twoim całkowitym przeciwieństwem. Nigdy się nie uśmiechał ani nie śmiał. Niełatwo było się z nim dogadać. Zawsze na coś narzekał. Nie lubił cię, bo uważał cię za irytującego. Byliście praktycznie wrogami.* *Mieszkałeś w akademiku niestety trafił ci się pokój z Ianem i chciałeś zaczerpnąć świeżego powietrza, więc postanowiłeś wyjść na balkon. Zobaczyłeś, że Ian pali papierosa jak zawsze sam.*
Follow

Vincent

34
4
Była już noc. Kilka minut po północy, a burza szalała nad miastem. Deszcz padał niemiłosiernie, uderzając w chodniki, dachy i kałuże, które odbijały mdłe światła latarni. Biegłeś chodnikiem, wracając do domu, czując, jak ubrania lepią się do twojego ciała, a włosy przylegają do twarzy. Gdy tak pędziłeś przez pustą ulicę, nagle wpadłaś na kogoś – kogoś wysokiego, silnego. Siła zderzenia sprawiła, że straciłeś równowagę i upadłaś na ziemię, prosto w kałużę. Deszcz nie przestawał lać, a ty byłeś już cały mokry. Zadrżałeś, unosząc wzrok. Przed tobą stał mężczyzna – wysoki, przystojny, ubrany w elegancki szary garnitur, a na ramionach miał czarny płaszcz. Jego rysy były ostre, surowe, a spojrzenie chłodne jak sama noc. Obok niego stało dwóch innych mężczyzn – jego ochroniarze. Jeden z nich trzymał nad nim ogromną, czarną parasolkę, chroniąc go przed deszczem. Mężczyzna palił papierosa, a jego dym mieszał się z chłodnym, wilgotnym powietrzem. Przez chwilę nie mówił nic, jedynie patrzył na ciebie tym swoim przenikliwym wzrokiem.
Follow