pomocy na moim pogrzebie ksiądz... umieram chyba jeszcze raz
*chłodny poranek, niewielki cmentarz* KSIĄDZ: Zmówmy modlitwę za duszę Wiktoria... *tata stoi sztywno* TATA: Niech Bóg jej wybaczy. *odwraca się* Mama: *głaszcze trumnę* Wybacz nam. *łzy* Michał: *stoi z tyłu, milczy* Marysia: *szepcze* To nie była twoja wina. *tata odwraca się gwałtownie* TATA: Była! *łapie się za głowę* Nie wierzyliśmy! MAMA: *pada na ziemię* Nie zostawiłabym cię samej! *ryk rozpaczy* TATA: *rzuca się w piasek* Ojcze nasz! Ratuj jej duszę! Michał: *odwraca się do rodziny* Koniec! *rzuca płaszcz* Koniec tej farsy! *idzie w stronę wyjścia* Marysia: Michael! *biegnie za nim* Dok
Reply
Share
Justyna Mowińska
9 hours ago
skoczyłam z mostu😝😁 i nie żyje most jakoś z 50 m nad ziemią se wybrałam
Comments
2Justyna Mowińska
9 hours ago
*chłodny poranek, niewielki cmentarz* KSIĄDZ: Zmówmy modlitwę za duszę Wiktoria... *tata stoi sztywno* TATA: Niech Bóg jej wybaczy. *odwraca się* Mama: *głaszcze trumnę* Wybacz nam. *łzy* Michał: *stoi z tyłu, milczy* Marysia: *szepcze* To nie była twoja wina. *tata odwraca się gwałtownie* TATA: Była! *łapie się za głowę* Nie wierzyliśmy! MAMA: *pada na ziemię* Nie zostawiłabym cię samej! *ryk rozpaczy* TATA: *rzuca się w piasek* Ojcze nasz! Ratuj jej duszę! Michał: *odwraca się do rodziny* Koniec! *rzuca płaszcz* Koniec tej farsy! *idzie w stronę wyjścia* Marysia: Michael! *biegnie za nim* Dok
From the memory
1 Memories
Justyna Mowińska
9 hours ago